Gosia Rdest, kierowca wyścigowy

 

obór odpowiednich opon wpływa głównie na przyjemność z jazdy czy również na jej bezpieczeństwo?

Komfort i przyjemność to drugoplanowe korzyści z dobrego ogumienia. Przy doborze właściwych opon głównie chodzi o bezpieczeństwo. Jeżeli opona jest „zajechana” i nie ma już bieżnika albo ma bieżnik pozostawiający wiele do życzenia, to możemy zapomnieć o pewności w prowadzeniu pojazdu. Największy problem pojawia się w momencie trudnych warunków na drodze – podczas deszczu może dojść do tzw. aquaplanningu, czyli momentu, w którym opona nie odprowadza wody i traci kontakt z nawierzchnią. Samochód traci wtedy swoją sterowność.

Jest Pani zwolenniczką obowiązkowej przekładki opon na lato i zimę czy też wystarczy dobrej jakości opona uniwersalna?

Mieszkając w Polsce, gdzie pogoda jest zmienna i kapryśna, nie pozostaje nic innego jak obowiązkowa przekładka opon. Opony uniwersalne nie zawsze będą bowiem zachowywały się właściwie. W przypadku bezśnieżnej i niezbyt mroźnej zimy opona uniwersalna zdaje egzamin, ale gdy śnieg już się pojawi to jazda na takiej oponie nie sprawia przyjemności. Kłopotliwe stają się wtedy wszystkie czynności, wykonywane za kierownicą – przyspieszanie, skręcanie czy hamowanie. To zaś oznacza, że zachowanie pojazdu jest mniej przewidywalne, a co za tym idzie łatwiej o wypadek.

Jak często powinno się wymieniać opony na nowe? To kwestia tylko przejechanych kilometrów?

Oczywiście, opony nie mogą mieć przejechane za wiele kilometrów, ale nie oznacza to, że jeśli mają ich przejechane mało, a są stare, to są dobre. Wręcz przeciwne. Stara opona po prostu parcieje, pojawiają się na niej mikropęknięcia, a w konsekwencji traci swoją elastyczność. Stara opona staje się twardsza, sztywniejsza, a co za tym idzie mniej przyczepna.

W przypadku wymiany opon ważny jest również styl jazdy kierowcy – jeżeli kierowca jeździ agresywnie, to oczywiste jest, że opony będzie musiał zmieniać częściej niż przeciętny użytkownik drogi. Najlepszym rozwiązaniem jest więc po prostu coroczna kontrola opon u fachowca.

 

Gosia Rdest, kierowca wyścigowy: Podczas wyścigu kluczowe jest dbanie o oponę, nieprzegrzewanie jej oraz nienajeżdżanie we wczesnej fazie ścigania na tzw. tarki, które mogą uszkodzić strukturę opony.

 

Warto zatem kupować dobrze utrzymane opony używane bądź nowe, ale gorszej jakości?

Jeżeli samochód służy jedynie do „jazdy wokół komina” to zarówno dobrze utrzymane opony używane jak i nowe gorszej jakości spełnią oczekiwania kierowcy. Jeśli natomiast opony przeznaczone są na dłuższe trasy to nie wolno dać się zaskoczyć zmiennym warunkom panującym na drodze. Ja wyznaję zasadę, że lepiej dołożyć parę groszy i mieć komfort psychiczny wiedząc, że jedzie się na sprawdzonej oponie.

Przechodząc z dróg publicznych na tory wyścigowe – właściwy dobór opon na torze jest kluczem do świetnych czasów czy tylko jednym z wielu elementów sukcesu?

Wyścigi stoją obecnie na tak wysokim poziomie, a mieszanki opon są tak różne, że nawet najlepszy kierowca nie nadrobi strat wynikających ze złego ogumienia. Typ opon, na których ścigają się kierowcy wyścigowi na ogół narzuca organizator wyścigu, a w gestii inżyniera i zawodnika pozostaje dobór optymalnych ciśnień. Inne ciśnienia będą na kwalifikacje, gdzie trzeba pojechać tylko dwa szybkie kółka wykorzystując „peak opony”, czyli jej szczytowy moment przyczepności, a inne na wyścig, gdzie opona musi wytrzymać 30 minut walki nie tylko z czasem, ale również z innymi zawodnikami. Podczas wyścigu kluczowe jest dbanie o oponę, nieprzegrzewanie jej oraz nienajeżdżanie we wczesnej fazie ścigania na tzw. tarki, które mogą uszkodzić strukturę opony.