CB-radio narodziło się wprawdzie w USA, ale w Europie to właśnie Polska jest absolutnym liderem pod względem liczby nadajników, z których ogromna większość jest zainstalowana w samochodach.

Drogowa samopomoc

W Polsce CB-radio zaczęli stosować kierowcy ciężarówek, ale szybko trafiło do zwykłych samochodów osobowych. Wraz z nim popularny stał się charakterystyczny język, który wyewoluował z szorstkiego slangu „tirowców”. Stąd posługując się CB-radiem warto znać takie określenia, jak „mobilki” (samochody), „misiaczki” (policja), „ścieżka, dróżka na” (trasa do danej miejscowości). Oczywiście za informacje dziękujemy, życząc pomocnemu kierowcy „szerokości”, czyli bezpiecznej i równej drogi. Kierowcy wymieniają się informacjami dotyczącymi stałych miejsc, w których pojawiają się korki. Jeśli na drodze doszło do wypadku i ruch jest utrudniony, jako pierwsi dowiemy się o tym właśnie z CB-radia. Znawcy lokalnych warunków szybko podpowiedzą, jaką trasą objechać lokalne utrudnienie, podczas gdy policja kierująca w takich sytuacjach ruchem, zwykle skieruje nas w bok i na lokalnych drogach trzeba radzić sobie już samemu. Pamiętajmy również o tym, że wszystkie tak zwane nowoczesne technologie, których używamy na co dzień i które aktualnie wspomagają nas w podróży, jak nasz telefon czy nawigacja, bywają zawodne – chociażby ze względu na zasięg, czy możliwe rozładowanie baterii. Z CB-radiem w takiej sytuacji na pewno nie zginiemy i możemy poprosić o pomoc innych kierowców w nawet najbardziej niesprzyjającej sytuacji.

Jak to działa?

Nadajnik CB-radia działa w paśmie 27 MHz i zainstalowany w samochodzie ma zasięg kilku kilometrów. Na urządzenie nie jest wymagane pozwolenie, ale warto sprawdzić, czy dany nadajnik nie jest objęty zakazem Urzędu Komunikacji Elektronicznej, jako niespełniajacy norm europejskich (np: Uniden 510/520). Radio ma 40 kanałów, z których najważniejszy jest 19, czyli „drogowy” – to tu właśnie prowadzone są rozmowy dotyczące warunków na trasie. Kanał 9 („ratunkowy”) służy wyłącznie nagłym wypadkom. Na pozostałych kanałach można prowadzić rozmowy prywatne („idziemy w bok”). Korzystanie z radia jest dozwolone podczas jazdy, nawet jeśli trzymamy gruszkę w ręku.