Lista czynności do wykonania nie jest długa, a przeprowadzenie prostych badań pozwoli uniknąć awarii i zapewni komfort jazdy w nadchodzącym trudnym dla kierowców i ich pojazdów sezonie jesienno-zimowym. Przygotowanie pojazdu to jedna sprawa, ale równie ważne jest nastawienie kierowcy – mentalne przestawienie na czas zimowy i dostosowanie stylu jazdy do trudnych i zmiennych warunków na drodze: mokrych liści, kałuż, miejscowych oblodzeń a także częstych mgieł, silnych wiatrów i opadów atmosferycznych. W takich warunkach niezwykle istotne jest dostosowane do sezonu ogumienie. Pamiętajmy, żeby bieżnik w oponach zimowych był jak najmniej zużyty, a jego wysokość miała co najmniej wymagane 4 milimetry. Ciśnienie w oponach zawsze powinno odpowiadać zaleceniom producenta. Zimowe wyprawy są dla wielu kierowców okazją do stosowania łańcuchów. To nie lada wyzwanie, zwłaszcza dla początkujących. Dlatego, zanim przyjdzie nam zakładać łańcuchy w ekstremalnych warunkach zimowych, radziłbym przećwiczyć tę czynność „na sucho”.

Zadbajmy o oświetlenie

Jesienna szaruga to też sprawdzian dla świateł. Musimy dobrze widzieć i być widzianym przez innych użytkowników drogi – w tym pieszych.  Dobrze ustawione, sprawne i czyste reflektory, kierunkowskazy, światła stopu i światła przeciwmgielne to bezwzględny wymóg i gwarancja bezpieczeństwa. W czasie niesprzyjającej aury również szyby w aucie są narażone na kontakt z błotem, a samochody z polem widzenia oczyszczonym jedynie przez wycieraczki wciąż niestety nie należą do rzadkości.  To dziwi, zwłaszcza, że myjnie samochodowe rosną jak grzyby po deszczu, a praktycznie każda stacja benzynowa oferuje możliwość umycia szyb i reflektorów, co poprawia nie tylko wygląd samochodu ale i nasze bezpieczeństwo.  Również pakując bagaże, upewnijmy się, że nie przesłonią one widoczności drogi za pojazdem z perspektywy wewnętrznego lusterka. Jeżeli widoczność może zostać ograniczona – rozważmy zapakowanie większych bagaży do bagażnika dachowego. Zimą przydają się akcesoria pozwalające na usunięcie szronu z szyb i lusterek: wszelkiego rodzaju zmiotki, drapaki czy środki odmrażające (także te przeznaczone do zamków!). Pamiętajmy również o zmianie płynu do spryskiwaczy na zimowy i – w przypadku obfitych opadów śniegu - regularnym zrzucaniu śnieżnej czapy z dachu samochodu przed rozpoczęciem jazdy, za co zapewne będą nam wdzięczni inni kierowcy.

Skontrolujmy podzespoły naszego pojazdu

Przed nadejściem mrozów niezwykle istotna jest kontrola układu chłodzenia oraz płynów eksploatacyjnych pod kątem temperatury ich zamarzania. W przypadku nowszych pojazdów, producenci gwarantują wytrzymałość płynów do ok –38⁰ C. Posiadacze samochodów starszych i z tzw. drugiej ręki, powinni rozważyć kontrolę jakość płynu w chłodnicy w warsztacie.  Upewniamy się również, że akumulator i odpowiedzialny za jego ładowanie alternator są sprawne, a poranne odpalenie pojazdu przebiegnie szybko i bez niespodzianek. Przed wyjazdem na zimowy urlop – szczególnie gdy są z nami dzieci - koniecznie sprawdzamy, czy działa ogrzewanie i upewniamy się, że mamy zapas paliwa na wypadek utknięcia w zaspie czy po prostu w korku na autostradzie, co jak pokazuje historia wcale nie należy do rzadkości. Na tę ewentualność przygotowujemy się również poprzez wyposażenie auta w koce, zapas przekąsek i w miarę możliwości – ciepłych napojów. Pamiętajmy, że zima to trudny okres, a należyta ostrożność, zdrowy rozsądek i umiejętności są niezastąpione – bez względu na to, jak dobrze jest wyposażony i przygotowany nasz pojazd.